Kurs Oazowy dla Animatorów Liturgii (KODAL) to forma specjalistycznych rekolekcji i kursu jednocześnie zawiązanych z liturgią. Organizowane są one przez Diecezjalną Diakonię Liturgiczną Ruchu Światło-Życie Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Zadaniem KODAL-u jest pomoc w przygotowaniu do pełnienia posługi w liturgii we wspólnocie Kościoła parafialnego i diecezjalnego.

Drukuj

KODAL 2017 - świadectwo (6)

b_200_150_16777215_00_images_JUBILEUSZ_SWIADECTWO.pngW codziennym zabieganiu, pośpiechu… chciałam na chwilę przystanąć, spojrzeć na Niego i odpocząć w Nim. Początkowo nie potrafiłam się zorganizować, żeby znaleźć ten czas na KODAL. Jednak Pan tak pokierował, że przyjechałam. Bardzo się cieszę, bo było to dla mnie niezwykłe spotkanie z Nim, o które w tygodniu nie zawsze było łatwo.  Zapomnieć na tydzień o maturach, sprawdzianach i innych obowiązkach, a usiąść przy nim i słuchać Go w ciszy… to było piękne. Odkrycie na nowo Liturgii Godzin, która na początku szła dość opornie, ale bardzo pomogła odczuć pokój w sercu i teraz też pomaga każdego dnia gdy ją odmawiam było czymś niezwykłym. Za te niedługie, ale bardzo owocne rekolekcje, chwała Panu.

Agnieszka Gorzelana

Drukuj

KODAL 2017 - świadectwo (5)

b_200_150_16777215_00_images_JUBILEUSZ_SWIADECTWO.pngGdy mam trochę więcej wolnego czasu, lubię spędzać go z Bogiem na rekolekcjach. Poznać nowych, ciekawych ludzi i doświadczyć kolejnej dawki Miłości. Jednak na co dzień tego czasu zwyczajnie mi brakuje. Mimo chodzenia do kościoła i modlitw, brakuje czasu na zwyczajną pogawędkę z Panem Bogiem. Odkładam Go na później, jakby był dla mnie nieistotny i zbędny. KODAL uświadomił mi, że gdy postawi się Boga na pierwszym miejscu, wszystko będzie na właściwym. Że może czasem warto po prostu zatrzymać się i powiedzieć, że „Bóg się tym zajmie”. „Nie próbuj. Zaufaj.” – te słowa zapamiętam na bardzo długo. Że może czasem warto zmienić podejście do życia. I do Pana Boga. Nie iść za tłumem, ale za nielicznymi. KODAL był dla mnie wyjątkowym przeżyciem, w którym Bóg otworzył mi oczy na drugiego człowieka. Pokazał, kim jest Jego ukochane dziecko i ile może zdziałać. Pozwolił mi odkryć piękno w liturgii i zrozumieć, że wymaga ona wiele pracy i trudu. I właśnie dlatego jest niepowtarzalna, a wręcz magiczna. Że bycie tylko widzem nie jest tak ekscytujące, jak bycie kimś, kto te piękno tworzy. Dziś wiem, że ten czas nie był przeznaczony na marne, a wiedza i doświadczenia mogą zaowocować w przyszłości. I za te cudowne chwile ze wspaniałymi ludźmi – CHWAŁA PANU!

Ola Bedka

Drukuj

KODAL 2017 - świadectwo (3)

b_200_150_16777215_00_images_JUBILEUSZ_SWIADECTWO.pngDo tegorocznego KODALu nieustannie odliczałam dni i godziny. Podczas poprzednich rekolekcji zostałam tak napełniona entuzjazmem i zapałem do posługi w Kościele, że przygotowanie się do stopnia wyższego było dla mnie czystą przyjemnością. 

Jednak im bliżej dnia wyjazdu, tym bardziej zaczynał mnie on niepokoić. Czy na pewno robię dobrze? Czy jestem na to gotowa? A może się ośmieszę? Zły zawsze stara się nie dopuścić, żebyśmy się zbliżyli do Pana – a tego doświadczyłam podczas ferii. Wystarczyło zaufać Bogu.

Drukuj

KODAL 2017 - świadectwo (4)

b_200_150_16777215_00_images_JUBILEUSZ_SWIADECTWO.pngMoje życie nie było usłane różami. Gdy miałem 4 lata ojciec mnie zostawił, w domu nie było za dobrze finansowo, przyszedł rozwód rodziców. W pewnym momencie tego szamba mama zabrała mnie do kościoła, nie chciałem tam chodzić. I żyłem w biedzie do czasu aż skończyłem 9 lat. Zostałem ministrantem w 2011 roku i wtedy zacząłem poznawać Boga. I w 2013 roku przyszła ulga, polepszyła się moja sytuacja, ojciec zaczął się mną interesować. Po tym zacząłem jeździć na oazy. Po czym w tym roku pojechałem na KODAL i tam Bóg pokazał mi swoją bliskość i jeszcze bardziej pokazał mi jak mnie mocno kocha.

Za to Chwała Panu! Pokój i dobro!

Drukuj

KODAL 2017 - świadectwo (2)

b_200_150_16777215_00_images_JUBILEUSZ_SWIADECTWO.pngOdkąd pamiętam zawsze byłem typem cwaniaka, nie podchodziłem do życia zbyt poważnie. Lubiłem wykorzystywać ludzi, zwłaszcza dziewczyny, żyłem przyjemnościami, lubiłem ryzykować zdrowie dla uznania innych czułem się dzięki temu lepszym od reszty. Na KODAL-u walczyłem ze swoją naturą. Wiele mi się nie podobało, uważałem, że to wina animatorów i ich wymagań. W głębi serca czułem, że to moje podejście jest niewłaściwe, że to ja sam zamykam się na wspólnotę na Boga, ale to przecież nie możliwe, żebym ja był winny przecież ja nie mam co sobie zarzucić. Ostatniego dnia, gdy wszyscy już wracali do domu uświadomiłem sobie, że ten gniew i nienawiść którą miałem w sobie była niepotrzebna, ponieważ oni próbowali pomagać zostać mi lepszym człowiekiem i zbliżyć się do Boga. Teraz już rozumiem, że życie przyjemnościami nie daje szczęścia a cwaniakowanie nie da mi prawdziwych przyjaciół, dlatego teraz chce być lepszym człowiekiem, naprawdę żyć dla Boga i dawać Jego miłość innym chce być człowiekiem, który będzie dla innych wsparciem takim jakie ja otrzymałem od Diakoni.

Maciej Korepta

stat4u